Posty

Wyświetlam posty z etykietą nocą pisanie

Noca pisanie ...czas na zmiany...

Obraz
23.05.2014 godzina 20.00 Jest wieczór.. Czas... Krzyk... Dom... Mój...jeszcze mój...choć już prawie nie mój... Wolność...? Nadzieja...? życie...? Idę... 23.05.2014 godzina 23.50 Jest noc... Czas... Cisza... Dom... Mój...prawie mój...choć jeszcze nie do końca mój... Wolność...! Nadzieja...! życie...! Jestem... 23.05.2020 godzina 7.30  Mijają dni... Mijają lata... Poranek... Czas... Dom... Mój...jeszcze mój...choć powoli już nie mój... Idzie nowe... Wracam do źródła... Wracam do domu mojego dzieciństwa... Już pora... Wolność... Spełnienie... Odpocznienie... Dziedzictwo... życie...  

Noca pisanie....rok szósty (patrzac do przodu)

Obraz
Zbuduję swój świat od nowa na zgliszczach spalonych ogniem. Zapomniane marzenia obudzę. Uwierzę, zaufam, wygram (15.05.2014 r.) Powyższy tekst napisany zanim... 8 dni przed... Przed... Przed TYM dniem. I co teraz? Mogę wrócić do przeszłości, grzebać niczym archeolog w zamierzchłych czasach, badać, szukać starych, lekko zagrzybionych artefaktów, segregować i opisywać zdarzenia i historie; układać je w szereg: było... powiedział... nie powiedział... tak... nie... słowa... gesty... czyny...   Ech... I na co to? Po co? Komu? Gdzie? Minęło... Sześć lat... Z perspektywy czasu wydaje się, że wiele aspektów życia obróciło oś o 180 stopni, inne tylko o kilka lub kilkanaście; a sa i takie, które stoja w miejscu i ani drgna. Nasuwa się pytanie: co jest przyczyna, że jedne sprawy niczym z armaty wystrzeliły, a inne wciaż  przyklejone jakby super-glue, czy tam jakimś innym klejem z wieczna gwarancja nieodklejania? Co wymaga naprawy, a co jest ...

noca pisanie...krótka refleksja o....(z pamiętnika młodej teś....wej)

Obraz
No i się stało! Jestem teściowa! 💓💓 Jeszcze nie wiem czy mieszczę się w kategoriach "teściowa do tańca i do różańca" czy jak w piosence "Teściowa, ty stary rowerze: "szła teściowa przez las, pogryzły ja żmije, żmije wyginęły a teściowa żyje" , tudzież inne totalnie idiotyczne teksty w tekście tego utworu. Nawiasem mówiac, kto wymyśla takie insynuacje o teściowych?? No, dramat!😠 Ale ja nie o tym. Otóż, to jest mega nowe uczucie. W sumie przecież powinnam być przygotowana....chyba...tak jakby...no, od chwili urodzenia Dziecka, nie? Chyba logiczne, że kiedyś...jakoś....to Maleństwo w kołysce...no...założy swoja Rodzinę... yyyy....za lat...dzieścia kilka A jednak to dziwny stan. Nie żebym się skarżyła czy coś, ale...to jakis kosmos jest. To nic, ze moi Rodzice przerabiali podobnie no...jakoś ponad ćwierć wieku temu (w poprzednim stuleciu) ze mna w roli Młodej Panny i ...no, mogłabym zapytać jak to jest, ale właśnie nie mam jak, bo mi już nie o...

Nocą pisanie...trochę nam się poplątało w codzienności

Obraz
Dzień kolejny. Który? 12, 14? Wychodzi na to, że 20 20  dzień odkąd w Polsce pojawił się koronowirus. 10 dzień siedzenia w domu. Z danych wynika, że to trochę może potrwać.😫 Ile? I co dalej? Lekcja pokory dla wszystkich, stan zatrzymania, swoistego zawieszenia pomiędzy CHCĘ a MOGĘ Chcę wyjść, chcę jechać na wycieczkę, iść na spacer (długi spacer), chcę iść do pracy, chcę wyjść do ludzi i chcę iść do kościoła też. Chcę... Ale... Czy mogę? Otóż chyba niewiele mogę... A już na pewno nie mogę tyle ile 3 tygodnie wcześniej. Mogę wyjść do sklepu/apteki/ na chwilę... Najlepiej raz na kilka dni... Mogę wyjść na spacer, ale tam gdzie nie ma ludzi. No i można wychodzić z psem, no ale ja nie posiadam 🐕 (a szkoda)   Ale to jest tylko część prawdy. Ja jestem w domu, bo miejsce pracy zamknięte i raczej nie jestem w stanie wykonywać pracy zdalnie w takim stopniu jak wykonywałabym "na żywo", ale....Panie ( i Panowie) z Biedry, Lidla, Kaufa, Auchana, Bi1, aptek, ...

Nocą pisanie...a nadzieja nie umiera

Obraz
List św. Pawła do Filipian 4, 4-7 "Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam, radujcie się Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom. Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim, w modlitwie  i w błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie" Filipian 4,13 "Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, w Chrystusie" Filipian 4, 19 "A Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie" List do Rzymian 8, 37-39 "Ale w tym wszystkim zwyciężamy przez Tego, który nas umiłował Albowiem jestem z tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Jezusie Chrystusie Panu naszym...

Nocą pisanie...takie czasy

Obraz
Takie czasy... Siedząc sobie w domku  z powodów wiadomych myślę sobie, że: Po pierwsze - bez paniki! Strach powoduje, że zaczynamy myśleć irracjonalnie, To nie jest tak, że ignoruję zagrożenie, albo mnie to nie dotyczy! Nie, nie! W tym całym zamieszaniu patrzę "na chłopski rozum", "na zimno" analizując to co się dzieje. Zakupy zrobiłam takie, żeby ograniczyć wyjścia do sklepu, zwracając uwagę na to co i w jakich ilościach jemy. Nie wykupuję pół sklepu , bo "przydasie" 10 paczek papieru toaletowego ( po 8 rolek w jednej paczce), 20 kilo ryżu i nieliczoną ilość makaronu i masę innych mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy- a takie widoki niestety w sklepach. A potem do śmieci, bo się przeterminowało. No, przecież nie zjem 5 śniadań i 8 obiadów i 3 kolacji jednego dnia!  Artykuły spożywcze, higieniczne, zapałki, świeczki, leki, woda butelkowa - to podstawa, ale bez przesady. Epidemia się przecież kiedyś skończy. Po drugie - mogę ten czas zawi...

Nocą pisanie... mijają dni

Obraz
Nocą pisanie... Dni mijają... Łzy płyną... Mamy nie ma... Huśtawka emocji... Żal... Smutek... Tęsknota... Pytania... Brak odpowiedzi... Pół roku... Aż? Już? Dopiero? Dlaczego? Same znaki zapytania... I Popatrz! Czy Ty widzisz z góry moje łzy? Czy Ty widzisz z góry mój ból? Czy Ty słyszysz z góry mój krzyk? głupie pytania! przecież dwa światy tak bardzo odrębne pomiędzy nimi przepaść niezgłębiona wiem wiem a mimo to wciąż pytam II ciekawe, że mija czas (mówią, że on jest najlepszym lekarzem) a odnoszę wrażenie, że nie zmienia się nic wciąż czekam na telefon wciąż sięgam by zadzwonić wciąż myślę "co by było, gdyby..." a w słuchawce cisza... III zatrzymałam się bo jestem tu a Ty jesteś tam i tu mam żyć i tu mam trwać tak przecież dłużej nie może być że wciąż w przeszłości tkwię podniosę się ja to wiem kiedyś pewnie kiedyś tak

Nocą pisanie....myśli niepoukładane

Obraz
I  Nie patrz w tył za oknami wczorajszego dnia schował się ból czai się ukryty by znienacka zadać cios zostaw tamto stare łzy postrzępione emocje niewyjaśnione gesty słowa, których być nie powinno zostaw tamto II Tu nic nie zmienia się mech porasta te same drzewa suchość liści pod stopami połamane gałęzie niczym niezmącone  jak padną tak leżą tworząc swoisty mikroklimat  drzewo nad stawem odmierza czas przechodzień z pieskiem pani z wózeczkiem starszy pan z laseczką w dłoni przystanął znużony dokarmia kaczki resztką bułki (choć to niezdrowe dla kaczek) Tu nic nie zmienia się ścieżka prowadzi przed siebie na wprost na pamięć znam tu każdy kąt skręt w prawo w lewo skręt do przodu krok albo pięć tak.... III Bo dzisiaj mogę zrobić tak: do przodu pójść choćby o krok wystarczy, że uwierzę w to co nadzieję mi przyniesie Bo dzisiaj mogę zaufać znów uchwycić się pewności że cokolwiek jutro się wydarzy ja nie...

Nocą pisanie...cisza

Obraz
I Tak cicho tu, Mamo liście opadły huśtawka nie skrzypi szkielet cieplarni rozsypał się w pył ławce drewnianej zabrakło pół nogi tak cicho tu, Tato kłódka zardzewiała furtka niczym pałąk wygięta ziemia umarła śmiercią nieurodzaju i nawet  czereśnia ku ziemi się chyli cisza nieutulony dziecka płacz łkanie westchnieniem westchnieniem co boli nie ma nic nic nie ma

Nocą pisanie - a życie toczy się dalej

Obraz
A życie toczy się dalej i słońce wschodzi jak zwykle i kwiatki kwitną na łąkach i ptaki śpiewają swe pieśni i jesień nadchodzi jak rok w rok liście spadają nieme w kolorach tęczy mieni się świat tylko Ciebie brak powstaję bo przecież trzeba tak wstać jak gdyby nigdy nic z życiem "za bary' się brać walcząc o  każdy dzień i trudno tak, tak trudno poranek witać łzą wieczorem, gdy już wszyscy śpią pomyśleć chwilę o tym, że... pusto tak, tak pusto tu... a życie toczy się dalej i dalej kręci się świat a my w nim niczym pionki w grze to przodu krok do tyłu krok aż przyjdzie dzień gdy... czas skończy się

Nocą pisane - a czasem bywa tak...

Obraz
Nocą pisanie... A czasem bywa tak... Samotne rodzicielstwo - level hard. Czy kobieta - matka samotnie wychowująca dzieci może jednocześnie być matką i ojcem? Przecież, nawet w socjologii - role matki i ojca są zgoła różne. Matka - miłość, czułość, opiekuńczość, poświęcenie, cierpliwość, emocjonalność, wrażliwość, empatia, emocje, delikatność. W innym ujęciu - pielęgniarka, nauczyciel, dostawca/tragarz siatek z zakupami, kierowca (jak ma prawo jazdy), sprzątaczka, praczka, zaopatrzeniowiec, kucharka, animator zabaw, lekarz, korepetytor, krawcowa (no jak trzeba strój na przedwczoraj i w dodatku musi być TAKI i kropka!) I  to wszystko JEDNOCZESNIE! Szczyt podzielności uwagi! Ojciec - autorytet, siła, przewodnik objaśniający funkcjonowanie świata, bardziej techniczny niż emocjonalny, zadaniowy. W innym ujęciu - kierowca, osoba pracująca bardziej "na zewnątrz" rodziny niż "wewnątrz" jej, ale również konserwator wszelkich urządzeń, malarz, kafelkarz, elekt...

Nocą pisanie - trudne sprawy

Obraz
Początki samotnego rodzicielstwa Emocje... Dobre i złe... Uczucia... Pozytywne i negatywne... Stany na wpół-depresyjne naszpikowane niewiarą i niepewnością. Co "siedzi" w głowie samotnej matki? Nagle bum, nagle łup, nagle bęc, nagle trzask! Masz babo, to, co chciałaś! To sobie radź!! Sama! No to jazda! Chyba jazda bez trzymanki,  rollercoaster góra, dół, w pionie, głową w dół. Nie wiem kim jestem, nie wiem gdzie jestem, mam wszystkiego po dziurki w nosie albo i dalej. Dokąd idę, skąd pochodzę, gdzie jest moje miejsce. Mam już dość! Siedzę na podłodze, patrzę sobie w dal, mętlik w głowie, karuzela myśli. Takie początki samotnego rodzicielstwa. Wydaje się takie proste, przecież jestem wolna, wolna od.... Wolna od...No właśnie od czego? Kogo? Zasypianie w pojedynkę, poranek w pojedynkę. Czy człowiek może być sam? Ok, mam Dzieci! Ale dzieci zawsze będą dziećmi  a nie mężem, to jest inny poziom relacji. Niedobrze jest człowiekowi gdy jest sam... Ni...

Nocą pisanie - rewolucja

Obraz
 Pierwszy rok wolności - mix emocji i wielka niewiadoma nieco wspomnień No dobra, to będzie kolejny post w cyklu "nudzi się babie w nocy, to se pisze". Prawda jest taka, że nocą pisze się najlepiej, bo cicho wszędzie, głucho wszędzie... I słowa się jakoś inaczej układają, zdanie za zdaniem, po kolei, jakby nanizane na nić myśli. Jakiś czas temu wydawało mi się że moja przyszłość to róż, cud i miód, a problemy będą się rozwiązywać same niczym pstryk, czary - mary i już. Nie!? Dziwne! A miało być tak pięknie... Spektrum emocji od strachu i niemocy poprzez przebłyski wiary aż do może będzie lepiej. Mam wrażenie totalnego zamętu, gdzie ja jestem i dokąd idę? Co mam, a czego mi brak? Kim byłam, a kim teraz jestem? Kto ma odpowiedzi na tysiąc moich pytań? Od początku. No dobra, zaczęłam nowe życie z dala od czyjegoś nałogu i codziennych wariacji z tym związanych. I co teraz? Niby wyszłam z domu, niby zabrałam co moje, niby instaluję się w nowym M. Cztery ...

Nocą pisanie - Walka

Obraz
Czasem wydaje się, że z każdej strony ciemność. Czasem wydaje się, że  nie widać celu i szlak się zgubił. Czasem trzeba się zatrzymać w pół drogi, spróbować odszukać słońce. Życie lubi zaskakiwać,  stawia na drodze wyzwania, na które trzeba znaleźć siłę i odwagę. Zrobić krok wiary, wbrew wszystkiemu i  własnym emocjom spojrzeć przyszłości w oczy i podjąć walkę. Wypłakać wszystkie łzy, wykrzyczeć każdy ból, upaść i podnieść się, podnieść się za każdym razem, z każdym razem silniejsza. Walka trwa, ring życia, kolejne rundy do pokonania, sekundanci stoją z boku i dopingują raz po raz. Siniaki, zadrapania, ból i krzyk. Nie mogę się zatrzymać, już nie.  Uchwycę się nadziei, że: "A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój..." (Budka Suflera "Jest taki samotny dom")

Nocą pisanie...żyć pomimo wszystko

Obraz
Stłuczony dzban, rozbite życie. Odłamki szkła rozprysły się tu i tam.  Pozbieram je prędko.  Sklei je czas i nadzieja. Patrząc na siebie przez pryzmat czyjś zranień Zaplątani w emocjach głęboko ukrytych Świadomie/nieświadomie Półprawdy Czyjeś wizje Czyjeś plany Zasłuchani w kłamstwa zasłyszane gdzieś tam Uwikłani w setki masek Bo wypada Bo tak trzeba Tracimy samych siebie.   "Wszystkim w życiu przydarzają się przykre historie.  Jednego dnia świat jest taki piękny, innego rozsypuje się w drobny mak. (...)  Każdy z nas przeżywa piękne uniesienia, kiczowate fascynacje rodem z tanich komedyjek.  Każdy z nas przeżył dramat rozstania.  Od nas zależy, co zrobimy z tymi wszystkimi doświadczeniami, emocjami, zdarzeniami,  jakie na nas spadają.  My i tylko my budujemy swój świat" Gabriela Gargas "Wybacz mi"    "Jakieś wewnętrzne siły każą nam wierzyć, że życie warte jest życia choćby tylko po...

Nocą pisanie jasność - ciemność

Obraz
Myśli pisane nocą... Większość ludzi już śpi... Zgasły światła latarń i lamp... Cisza, aż słychać jak zegar tyka ... Ciemność... Ciemność tylko na chwilę, bo jakże można pozwolić by trwała? światło jest mocniejsze niż mrok. Ale światłość jest trudna, bo obnaża wszystko. A to boli, czasem nawet bardzo. Bo trzeba dotknąć ran, bo trzeba pozwolić na uleczenie, bo trzeba nazwać. Ciemność zakrywa, otula mrokiem niewidzenia. Łatwiej, bezboleśnie.. Ten moment, gdy przeszłość wkradła się w dzisiaj, wpełzła niepostrzeżenie i robi rewolucję. Potrzeba stanąć twarzą w twarz z wczorajszym dniem. Oddzielić to co złe, zostawić to co dobre. Tylko co jest tym złym, a co jest tym dobrym? Jakie kryterium dobrać, by się nie pomylić? Miłość - przyniesie radość, a może cierpienie? Przebaczenie - przyniesie wolność, a może zniszczenie? Gdzie szukać nadziei, jeśli  w sercu już jej brak? Jak podnieść się, by znów nie upaść? Pisane nocą... Gdy wszyscy śpią A w duszy drga mili...

Nocą pisanie koniec - początek

Obraz
Nocą pisane... Dzień się kończy... I... Kończy się pewien życiowy etap. Czy koniec czegoś jest TYLKO końcem czegoś? A może jest początkiem czegoś nowego? Pewna droga dobiega kresu i wydaje się, że dalej nie ma nic, ślepy zaułek. Koniec świata, wszystko stracone. Beznadzieja... Plany...tak, tak, przecież dobrze jest planować... Marzenia...tak, tak, przecież dobrze jest marzyć... Nadzieja... przecież dobrze jest ją mieć... W jednej sekundzie zmieniają się priorytety. Trzeba stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem , wyciągnąć wnioski z doświadczeń i iść dalej. Iść dalej... Zaufać... Dać czasowi czas... Pozwolić sobie na różne (nawet skrajne) emocje. A potem się wyciszyć... I odnaleźć swoją nową drogę...

Nocą pisanie czerpanie z wczorajszego dnia

Obraz
Cisza... Miarowe bicie serca... Patrzę przed siebie... Za mną droga pełna zakrętów i dziwnych, niespodziewanych zwrotów akcji... Nieco łez i szczypta cierpienia... Trochę śmiechu i radości... Dziś... Mogę iść z bagażem tamtych dni... Nie po to, by w przeszłości utknąć i trwać. Lecz po to, by umieć z tamtych dni zaczerpnąć mądrość i doświadczenie... Zebrać w "myśli wybrane' to co cenne i ważne. Spojrzeć w jutro z nadzieją... Wiedzieć czego chcę... Wiedzieć dokąd iść...

Nocą pisanie - myśli nieposkładane

Obraz
Pisanie nocą... Słyszę tylko rytm swojego serca... Składam myśli nieposkładane.. Jeden wielki znak zapytania! 1. Jestem Trwam Budzę się o poranku Witam noc, gdy powieki przytulają do rzęs Wycisza się milion serca drgnień 2. Patrzę Wyglądam niemożliwego Wierzę Za zakrętem mojej niemocy czeka wolność Idę przed siebie niczym zaprogramowany robot z każdym krokiem bliżej do Pełni