Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2020

Atramentem pisane...dzień. w którym popłynęła łza

Obraz
I obrus biały znaleziony niewyprasowany wazon jasnobrązowy wysoki pęknięty róża blado - różowa rozkwitająca paproć zielona piękna stół ustawiony zwyczajny/niezwyczajny codzienny/odświętny talerze białe proste modlitwa my dzień, w który popłynęła łza

Róża i spólka

Obraz

W archiwum znalezione..."Klatka" (2013 r.)

Obraz
“ Klatka” T am, gdzie jestem rządzi ból puka do drzwi każdego wieczoru potykając się o porozrzucane butelki powod uje cierpienie związuje dłonie nie pozwala dalej iść mętnym spojrzeniem rzuconym od progu zabija radość w miejscu zamknięcia klatka bez klucza uwięziona przez człowieka kiedy stało się, że zgubiłam siebie, wewnętrzną prawdę o własnej sile i straciłam fundament, który dostałam od ojca? na którą z dróg miałam nie wchodzić i którego znaku nie odczytałam poprawnie? sto pytań, na które nie ma odpowiedzi! a dziś, gdy wstecz się oglądam jakby w podrzędnym melodramacie bez happy endu występuję i nie będzie Oskara ani nominacji do roli życia przegranymi stały się dni moje jedno życie masz! – ktoś mi powiedział i masz stanąć wreszcie na nogi pytam siebie jak i kiedy? gdy sił brak i brak jest miłości! smutne życie i dni moje wciąż od nowa szukam wyjścia klatka stoi a ja wewnątrz zamknął mnie w...

Pszczoła

Obraz

Atramentem pisane... pusto

Obraz
I Pusto nie ma nic wyblakłe smugi po świętych obrazach wypełzły cienie przeszłości zostawiły po kątach swoje ślady tu i tam w prawym kącie w lewym kącie pająk zdziwiony nagłym poruszeniem (w tym miejscu mieszkał przecież od pra-wieków) otwieram zamykam przekładam wynoszę wyrzucam (tak, wyrzucam, choć to boli) pusto nie ma nic II  tamta rzecz... ona stała w pewnym miejscu pęknięta wpół jak pęknięte na wpół życie odmierzał czas... zatrzymał czas... III pamiętam jak kiedyś siedząc/leżąc wpatrzone w ekrany telefonów "komunikacja trzy - pokoleniowa" zabrakło jednego Pokolenia

Atramentem pisane...poszukując

Obraz
I Poszukując drogi wyjścia z chaosu plątanina czyiś marzeń i snów imaginacji wewnętrznych kombinacja chcę - mogę - mam - nie mam moje - twoje - nasze -czyjeś cenne -  beznadziejne  całe - pęknięte - zardzewiałe zostawić - wyrzucić - spalić - zabrać ładne - brzydkie  stare - nowe II stoję zatrzymałam się w pół drogi do... nie chcę biec po omacku szukam subtelnych wskazówek szukam swojego szlaku szukam...

Jest pięknie...

Obraz

"Fotogeniczna" ta konstrukcja

Obraz

Atramentem pisane... zabrakło mi słów

Obraz
I Usiadłam po turecku na starym, zniszczonym dywanie wokół mnie kurz i pył sterty niedbale ułożonej porcelany rzuconych od niechcenia czyiś własności dawnych... porządkuję: ważne -  na lewo nieważne  - na prawo  milion rzeczy bez przynależności czasu i człowieka pęknięty talerz uszkodzony kubek zardzewiały nóż przypalony garnek zepsuty młynek zbity wazon ...... przeszłość II otworzyłam ją ktoś musi żeby do przodu pójść trzeba najpierw rozliczyć przeszłość tak... boli... niczym drzazga wbita pod paznokieć odważnie wieszak za wieszakiem raz - dwa znika płaszcz w czeluściach worka na ...śmieci?? przecież to nie są śmieci! to są wspomnienia III zabrakło mi słów stanęłam pośrodku  chaosu Mamo!! co jest ważne, a co nie? co jest cenne, a co nijakie? co zachować, a co zniszczyć? stanęłam pośrodku chaosu zabrakło mi słów...

W archiwum znalezione...Ciocia T

Obraz
  I księga życia została zamknięta w niej zapisane drobnym drukiem słowa wypowiedziane zwykłe i niezwykłe gesty codzienne i odświętne poskładane równo bluzki i spódnice zasłonięte, odsłonięte zasłony zasadzone róże i podlane pomidory knedle ze śliwkami zrobione ostatkiem sił i gra w chińczyka z „wnukami” poranki i wieczory ryby w galarecie i mazurki na święta dzień i noc jasność i ciemność spokój i strach wszystko koniec II życie jest ulotną chwilą co przemija długo lub krótko trwa jest słowem czynem myślą śmiechem łzą wszystkim jest też końcem, którego dotykamy zwykle w nieodpowiednim czasie (29.10.2015)