Swięta, święta... I? No, właśnie I co? Pojedli (mazurków, ciast, żurku, mięsa...), popili (kawy, herbaty, wody...), obejrzeli coś tam, przeczytali coś tam, pogadali o tym i owym... Pewnie tak było w gronie mniejszym lub większym... I??? No właśnie, czy to jest sedno? Sedno TYCH Swiąt? I czy jedzenie, picie, oglądanie, czytanie - odpoczynek jako taki - to właśnie istota Wielkanocy? Dla niewierzących - a przecież i tacy są - z pewnością jest to czas odpoczynku, czas dla rodziny, może czas nadrobienia zaległości, czy wyjazdów, spacerów itp. Mają prawo - każdy żyje jak mu wygodnie i według swoich kryteriów. Niemniej większość z nas to ludzie określający siebie jako chrześcijan wierzących - praktykujących, choć należących do różnych wspólnot, czy denominacji. Czy Jezus zmartwychwstał 4 kwietnia? Nie! Tak naprawdę to co roku Wielkanoc wypada w różne dni ..I czy coś to zmienia? Pytanie powinno brzmieć: Czy Jezus zmartwychwstał? TAAAK! "Jezus żyje" - prawda bibli...