Family time - Węgry part 1 - W drodze
Węgry. Wyjazd rodzinny na Węgry rozpoczął się nad ranem. Nie, nie! To raczej był środek nocy🌜! Czas snu głębokiego, kolorowych sennych wizji, a nie trrrrrrr - dźwięku budzika! 😱🕒⏰️😴 Ale nie ma co narzekać - czas wstać, zapakować samochód niczym w grze tetris upchać, powtykać gdzie się da i ruszyć przed siebie jakieś....hmm...6-7 godzin.🚙 Czeka nas niezła przygoda!🥰 Póki co Polska. Trasa prosta, łatwa i przyjemna. Wstaje świt... Kierunek - Żywiec. Ech....Jeleśnia...Rajcza.... dawne czasy.... Granica pierwsza: Polska - Słowacja. Zachwycałam się górami... oraz niebem... Ale co tam na niebie wisi? Jedziemy i jedziemy, a nad nami, przy liniach energetycznych wiszą kule? Po co? Jak podają internety - znaczniki te służą pilotom i są elementami ostrzegawczymi w czasie lotów. Mają być widoczne na tle otoczenia i mają być odporne na zmienne warunki atmosferyczne. Biały kościół na tle gór. I znowu góry i kule Widoczki... A to c...