Szyndzielnia -Klimczok
Wycieczka w góry.
W duecie z drugą Włóczykijką.
Kierunek Bielsko - Biała, a potem trasa: Szyndzielnia - Klimczok.
Pociąg relacji Katowice - Żywiec. Koleje Śląskie. Wyjazd 8,49, dojazd 10.12. Bilet tam i powrót około 40 zł. Czas dojazdu z Katowic do Bielska - Białej około 1 godziny 20 min.
Dojazd do kolejki na Szyndzielnię autobusem miejskim nr 7 (jeździ też autobus nr. 8). Bilet - 5 zeta.
Przystanek autobusowy po drugiej stronie mostu, nieopodal dworca PKP.
Dojazd w jakieś 15 - 20 minut.
Kilka...no dobra...kilkadziesiąt kroków i jesteśmy przy dolnej stacji kolejki.
Tłumów nie ma. Bilet w obie strony 44 zeta normalny, ulgowy 34.
Wagonik podjechał, dosiadły się do nas dwie sympatyczne i energiczne panie; przejazd upłynął w fajnym, rozgadanym towarzystwie. Czas przejazdu - kilkanaście minut.
Spacerkiem do schroniska na Szyndzielni.
Las..las.. las...widoków póki co brak.
Schronisko na Szyndzielni.
Pierwsze murowane schronisko w tej części Beskidu Śląskiego oddane do użytku w 1897 roku.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Schronisko_PTTK_Szyndzielnia
Kawa i ciasto na wzmocnienie.
Idziemy dalej - Klimczok czeka!
Dobra, dobra - wszystko fajnie, wycieczka, spacer, ale hmmmm....gdzie te widoki?
No, nie! Mgła ...mgła...wokół....
Także ten...widzę, że niewiele widzę...
Trasa spoko, kamieni trochę, ale coooo taam...
Doszliśmy do polanki nieopodal schroniska na Klimczoku.
Widoki. Przejaśnia się.
Chwila oddechu na polance, regeneracja sił i w drogę! Kierunek - schronisko!
Hehe, z góry wygląda to "lajtowo"
Kamienie...kamienie...nieco stromo...kamienie...
Obok nas szło małżeństwo z dzieciakami. Jedno z dzieci, na oko 5-letnie szło spokojnie i powtarzało ze z góry schodzi się " boczkiem, boczkiem, kroczek za kroczkiem"!
Mnie też tak Mama uczyła schodzić w górach.
Jesteśmy.
Doszłyśmy.
Nie było tak źle.


































































Komentarze
Prześlij komentarz