"Kolega Mela Gibsona" - Teatr Korez
No, parę słów trza napisać.
Teatr Korez - coś niecoś słyszałam, nawet jeden z moich Sąsiadów tam występował, ale jakoś dotychczas nie było okazji, by tam pójść.
Okazja pojawiła się dziś.
Sztuka pt. "Kolega Mela Gibsona".
Autor - Tomasz Jachimek.
Aktor - Mirosław Neinert.
Hahaha i znów hahaha i tak przez ponad godzinę....półtorej raczej.
Ludzi tłuuuum, chyba wszystkie miejsca zajęte. Przedział wiekowy - od młodych wzwyż, choć przeważał wiek sredni.
No, mnie ten rodzaj żartu odpowiada.
Historia pewnego aktora opowiedziana w sposób prześmiewczy i zabawny, z wieloma wstawkami wywołującymi salwy śmiechu.
Jeden aktor wśród 5 rekwizytów (stół, krzesło, kubek, kartka i długopis) snuł wspomnienia ze swojego (i nie tylko swojego) artystycznego życia i różnych aktorskich zmagań.
Opowieść zakończył rolą życia czyli "napadem" i aresztowaniem.
----------
Coś mi się zdaje, że "złapałam" korezo-bakcyla i pewnie jeszcze nie raz się tam pojawię.
Komentarze
Prześlij komentarz